Archiwa autora: dowcipy

Jedzie Hrabia samochodem przez las.
– Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać.
Jan zatrzymał.
– Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo.
Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego.
– Janie otwórz rozporek i wyciągnij go.
– Janie, leje?
– Nie.
– Janie schowaj go i zamknij rozporek.
– Janie schowałeś go?
– Tak.
– Szkoda, bo leje.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Hrabina pyta sługi:
– Janie, co robi Hrabia?
– Leży i nie oddycha.
Na to hrabina:
– A tak, on zawsze był leniwy.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Hrabia, przeglądając kobiecy żurnal mówi do żony:
– Urszulo, tu piszą, że kobiety w czasie uniesień seksualnych krzyczą. U ciebie tego nie zauważyłem.
– Krzyczałam, krzyczałam, tylko ciebie przy tym nie było!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Hrabia i Hrabina płyną łódka po jeziorze. Hrabina spostrzega kochająca się parę łabędzi i z rozmarzeniem zwraca się do Hrabiego:
– Też bym tak chciała…
Na to hrabia, nie przestając wiosłować:
– Eee, nie chce mi się dupy moczyć.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Hrabia puka do drzwi Hrabiny:
– Hrabino azaliż mogę wejść?
Hrabina na to:
– A wejdź, a zaliż!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Po nocy poślubnej Hrabia wstaje z łoża i mówi do małżonki:
– Mam nadzieję, że po tak pracowicie spędzonej nocy urodzisz mi Pani potomka płci męskiej i… nie będę musiał powtarzać tych idiotycznych ruchów!!!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

– Janie, drzwi do windy otwiera się w prawo czy w lewo?
– W prawo, panie hrabio.
– O cholera, znowu zjechałem na dół zsypem.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Leży hrabia z hrabiną w lóżku. Nagle dzwoni na Jana:
– Janie, podaj mi prezerwatywę!
Jan przynosi prezerwatywę na złotej tacy i podaje hrabiemu. Ten:
– Nie tą, durrrniu! Tą z herbem!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Hrabia ma jechać na wojnę.
– Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
– Dobrze hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan:
– Hrabio, nie pasuje!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Przyjechała Hrabina, no i Hrabia postanowił zrobić małe BARA-BARA. Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznymwylądowali w łóżku. Jan stanął z kandelabrem (dla takich co nie wiedzą to taki świecznik na patyku :-), a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak, jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia sie wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
– Widzisz durniu jak trzeba trzymać kandelabr! Widzisz!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)