Jedzie Hrabia samochodem przez las.
– Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać.
Jan zatrzymał.
– Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo.
Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego.
– Janie otwórz rozporek i wyciągnij go.
– Janie, leje?
– Nie.
– Janie schowaj go i zamknij rozporek.
– Janie schowałeś go?
– Tak.
– Szkoda, bo leje.
Archiwa autora: dowcipy
Przyjechała Hrabina, no i Hrabia postanowił zrobić małe BARA-BARA. Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznymwylądowali w łóżku. Jan stanął z kandelabrem (dla takich co nie wiedzą to taki świecznik na patyku :-), a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak, jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia sie wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
– Widzisz durniu jak trzeba trzymać kandelabr! Widzisz!