Archiwa autora: dowcipy

Hrabia wraca wcześniej z polowania. Jan staje na drodze do sypialni:
J: Panie hrabio, nie wolno! Pani hrabina przyjmuje kochanka.
H: Szabli!!
Porwał szablę ze sciany i wbiegł do sypialni. Słychć okrzyk. Po chwili hrabiasie wychyla:
H: Janie, dla pana wacik, a dla pani korkociag.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Wchodzi hrabia do pokoju. Patrzy, a tam wielka kupa. Woła:
– Janie!
– Ja też nie!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

– Janie!
– Tak Panie?
– Kto wysiusiał na sniegu: Wesołego Alleluja Panu Hrabiemu?
– Ja Panie.
– Przecież nie umiesz pisać!
– Ale Pani Hrabina mnie prowadziła…

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Rankiem, po hucznej zabawie:
– Janie !
– Tak?
– Czy u mnie w samochodzie drzwi otwierają sie do góry?
– Nie…
– Cholera, znów przywieżli mnie w bagażniku…

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną zeswoich licznych przygód.
– Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny nalewe ramię, drugą na prawe…
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
– Na czym to ja skończyłem?
– Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię… – podpowiada chór przyjaciół.
– A, już wiem – przypomina sobie hrabia – ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

– Janie – mówi hrabina do lokaja – hrabiego boli gardło. Proszę mu ukręcić ze dwa jajka…
– AAAAuuuuaaaa!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

– Janie!
– Słucham Pana.
– Czy możesz przysunąć tu fortepian?
– Tak Panie. Bedzie Pan grał?
– Nie, ale zostawiłem tam cygaro.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

H: Janie… czy cytryna ma nóżki?
J: Nie panie…
H: O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty…

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Hrabia ma jechać na wojnę.
– Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
– Dobrze hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan:
– Hrabio, nie pasuje!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego. Widzą jelenia. Hrabia wypalił i nie trafil. No towypili jeszcze raz. Znów widzą jelenia. Hrabia znów wypalił i nietrafił. Znowu wypili. Jadą dalej i widzą jelenia.
– Hrabio, może teraz ja spróbuję?
– Dobrze Janie. Jan strzelił i jelen padł.
– Jak to zrobileś?
– Trzeba celować w środek stada.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)